Booking.com
Zabytki i atrakcje turystyczne Bydgoszczy

Pomimo, że w żadnej fachowej klasyfikacji ośrodków turystycznych Bydgoszcz - nie posiadając wyjątkowych obiektów - nie występuje jako miasto szczególnie atrakcyjne, to jednak znaleźć można tu kilka zabytków, które mają znaczenie, jednak w skali nie większej niż regionalna.

Okolice Bydgoszczy

Bydgoszcz położona jest w północno- zachodnim krańcu Kujaw.
Do najciekawszych miejsc turystycznych
w okolicy należy Koronowo, Ostromecko, Lubostroń.

Dominujemy nad Toruniem już od ponad 160 lat

 

Sytuacja jest zupełnie niespotykana w skali Polski. Oto w czasie zaboru pruskiego (niemieckiego) i Księstwa Warszawskiego niewielkie miasto zdołało zdominować inne, będące dotąd jednym z największych, najsilniejszych gospodarczo, kulturalnie i politycznie miast dawnej Rzeczypospolitej. Bydgoszcz – historycznie niewielkie prowincjonalne miasto kujawskie od czasu zaborów dominuje aż do dziś nad pomorskim Toruniem – jednym z nielicznych największych, najpotężniejszych i autonomicznych miast Rzeczypospolitej przedrozbiorowej.

Casus ten jest rzeczywiście niespotykany i w skali ogólnopolskiej wyjątkowy, bo nie znajdujemy drugiego takiego przypadku, aby niewielkie miasto dawnej Rzeczypospolitej zdołało odebrać drugiemu, sąsiedniemu jego potężny status i wyeliminować go z grona największych i najznaczniejszych, trwając w tym stanie od ponad 160 lat do dziś. Tak, jak to zrobiła Bydgoszcz w decydującym momencie 10-krotnie mniejsza od Torunia.

Punktem kulminacyjnym niniejszego tekstu jest 80-punktowa tabela na podstronie 2, obrazująca jak w okresie przedrozbiorowym niskie było znaczenie Bydgoszczy, która następnie w czasie Księstwa Warszawskiego, zaboru pruskiego przeobraziła się z małej rolniczej mieściny wielkopolskiej w znaczące miasto, potrafiące zdominować i zdegradować wyjątkowo potężny dotąd Toruń.

Powstała po utworzeniu w 1998 r. województwa kujawsko-pomorskiego z siedzibą jego władz w Toruniu sytuacja stanowi dla Bydgoszczy rzeczywiste zagrożenie ponownego jej zmarginalizowania i w przyszłości powrotu do sytuacji pierwotnej: większego znaczenia Torunia i mniejszego znaczenia Bydgoszczy. Odrodzenie Torunia jako miasta o szerokim oddziaływaniu, odtworzenie jego wysokiej - jak w I i II Rzeczypospolitej - rangi jest dziś, jak się zdaje celem Torunia, niebezpiecznym i niedopuszczalnym w kontekście interesu Bydgoszczy.

Inspirację dla niniejszego stanowił tekst: Więksi od Torunia jesteśmy już od 160 lat...  >>

Bydgoszcz w okresie potopu szwedzkiego, 1657 r., sztych E. J. Dahlberga
 
Na rok 2016 przypada 670. rocznica założenia Bydgoszczy. W całym okresie swojego staropolskiego istnienia aż do I rozbioru Polski i włączenia jej do Królestwa Prus w 1772 r., Bydgoszcz była miastem niewielkim, niewyróżniającym się trwale w skali ogólnokrajowej ani szczególnymi względami ludnościowymi, gospodarczymi, politycznymi, kulturalnymi, naukowymi, artystycznymi, ani militarnymi i obronnymi. Jedynie złoty okres Rzeczypospolitej przypadający na przełom XVI i XVII w. przyniósł Bydgoszczy wzrost i awans – wprawdzie krótkotrwały i epizodyczny - z grupy miast małych do grona miast średnich: na pocz. XVII w. liczyła Bydgoszcz wraz z przedmieściami prawie 5 tys. mieszkańców (i dopiero w tym czasie zabudową pokrył się cały obszar - nawet niewielki (10,5 ha) - miasta lokacyjnego oraz rozbudowały się przedmieścia), stając się zarazem jednym z największych ośrodków w obu województwach kujawskich, obok Inowrocławia i Włocławka. Jednak był to czas rozkwitu miast w ogóle, zwłaszcza tych, położonych nad spławnymi rzekami (Bydgoszcz na przełomie XVI i XVII w. stała się dużym ośrodkiem spławnego handlu zbożem, największym na Kujawach i zbliżającym się do poziomu zbożowego spławnego handlu Torunia; szczegóły dot. skali handlu obu miast w tabeli na podstronie 2 - punkty: 35, 37, 38, 39, 40).
Trwający na przełomie XVI i XVII w. okres prosperity Bydgoszczy poza ww. względami gospodarczymi wyrażał się też sprawami kultury. Wprawdzie systematycznie i silnie nie oddziaływały one szerzej jak tylko lokalnie, a katolicka Bydgoszcz nie dorównywała poziomowi życia umysłowego największym miastom Rzeczypospolitej, a zwłaszcza wysokiej kulturze umysłowej protestanckich i niemieckojęzycznych, twórczych wielkich miast pruskich z Gdańskiem i Toruniem na czele okresu humanizmu renesansowego i oświecenia (w których paradoksalnie owa kultura rozwijała się w powiązaniach polskojęzycznych, wpływając na rozwój kultury i piśmiennictwa Rzeczypospolitej), to jednak lokalnie miejscowa aktywność bydgoska wyróżniała się wśród wszystkich miast kujawskich (szczegóły w tabeli na podstronie 2 pkt. 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 54); Bydgoszcz zdecydowanie była miastem katolickim, a rozwój protestantyzmu i wolność religijna tutaj była prawnie zakazana (np. decyzją króla Zygmunta Augusta z 1570 r. do władz miejskich Bydgoszczy mogli wchodzić tylko katolicy, król Zygmunt III Waza w 1588 i 1589 r. wydał edykty zakazujące nadawania prawa miejskiego innowiercom i nakazujące ich usunięcie z Bydgoszczy, podobnie w 1627 r. przywilej tegoż króla zabraniał protestantom osiedlania się w Bydgoszczy, zakazywał dopuszczania ich do godności miejskich oraz sprzedawania im domów, zarówno w mieście (w obrębie murów miejskich), jak i na przedmieściach). Kwestie wyznaniowe były tymi, które w I Rzeczypospolitej obok innych czynników w wyraźny sposób wpłynęły na zróżnicowanie kulturowe, tożsamościowe i odmienności poziomu życia umysłowego kujawskiej, polskojęzycznej Bydgoszczy i pruskiego, niemieckojęzycznego Torunia. Choć miasta te dzieliła nieduża odległość (prawie 50 km), to jednak w całym okresie przedrozbiorowym dzieliła je przynależność regionalna, a co za tym idzie kulturowa i cywilizacyjna. Reformacja i wolność religijna (usankcjonowana prawnie dla Torunia i Gdańska w 1558 r. przez króla Zygmunta Augusta) oraz zamożność trzech wielkich miast pruskich, w tym Torunia, przyciągała do tych miast osadników, artystów i intelektualistów z całej Europy i spowodowała ogromny rozwój kultury humanizmu renesansowego i etosu mieszczańskiego, którego ośrodkami były szkoły półuniwersyteckie - gimnazja akademickie w tych miastach. Gimnazja akademickie w mieszczańskich metropoliach Prus Królewskich - Gdańsku, Toruniu i Elblągu - były centrami nie tylko dydaktyki, lecz także badań naukowych na poziomie europejskim. Kultura tych ośrodków, wnosząc istotny wkład do kultury staropolskiej, była jednak w dużym stopniu związana genetycznie z mieszczańską protestancką kulturą niemiecką (...) Świetne akademickie gimnazja Gdańska, Torunia, Elbląga powstały w XVI w. w kręgu mieszczańskiego mecenatu i rywalizowały z powodzeniem z uczelniami egzystującymi dzięki mecenatowi królewskiemu (Akademia Krakowska, nieco później Wileńska,
w XVIII w. Collegium Nobilium) i magnacko-szlacheckiemu, takimi jak Akademia Lubrańskiego w Poznaniu, Akademia Zamoyska - Bogucka Maria: Miasto i mieszczanin w społeczeństwie Polski nowożytnej (XVI-XVIII w.), Warszawa 2009 r
Katolicka, zdecydowanie mniejsza i mniej zamożna, niesamorządna Bydgoszcz nie doświadczyła takiego rozwoju, tkwiąc w ograniczeniach typowego polskiego miasta sarmackiej Rzeczypospolitej.
 
Dla Bydgoszczy kilkudziesięcioletni okres prosperity gospodarczej z przełomu XVI i XVII w. skończył się już wkrótce i Bydgoszcz powraca do grona miast małych. Upadek Bydgoszczy nastąpił szybko, też w wyniku ogólnej sytuacji i polityki gospodarczej w szlachecko-antymiejskiej Rzeczypospolitej, która to polityka szczególnie obrazowała się w przypadku miast takich jak Bydgoszcz - niesamorządnych i niewielkich. Wskutek słabego ufortyfikowania Bydgoszcz w 1629 r. była szczególnie podatna na zniszczenie przez ciągnące na pomoc Polakom walczącym ze Szwedami wojska cesarskie, w latach 1655-1658 była zdobywana i niszczona przez Szwedów, a w latach 1702-1714 w trakcie wojny północnej; liczba ludności w końcu XVII w. spadła do ok. 900. Podobnie było w stuleciu kolejnym, kiedy Bydgoszcz określana była jako mała rolnicza mieścina wielkopolska (Garczyński Stefan: Anatomia Rzeczypospolitej, 1733 r.).

Pewną stabilizację gospodarczą Bydgoszcz osiągnęła w latach 60. XVIII w., tj. na kilkanaście lat przed włączeniem jej do I rozbioru pruskiego (niemieckiego). Na 4 lata (1764-1768) znaczenie Bydgoszczy zostało przypadkowo i tymczasowo podniesione, poprzez umiejscowienie tutaj (zamiennie z Poznaniem) sądu trybunalskiego (Trybunału Koronnego) dla spraw prowincji wielkopolskiej i Prus Królewskich, po tym, jak ulokowaniu tego urzędu w Toruniu sprzeciwiły się tamtejsze władze miejskie, uznając to za łamanie autonomii Torunia wobec organów Rzeczypospolitej oraz obawiając się ekscesów antymiejskich i antyewangelickich i dewastacji domów mieszczańskich przymusowo oddawanych szlachcie zjeżdżającej na obrady trybunalskie - Dygdała Jerzy: Polityka Torunia wobec władz Rzeczypospolitej w latach 1764-1772, Toruń 1977.
W XVIII w. Bydgoszcz dzieliła los zdecydowanej większości miast polskich tego okresu, wyludnionych i zniszczonych, o katastrofalnym stanie domów, pogrążonych w anarchii szlacheckiej Rzeczypospolitej, miast wyraźnie odróżniających się na niekorzyść od nielicznych większych, a przede wszystkim od samorządnych i autonomicznych ośrodków pruskich: Gdańska i Torunia, jakkolwiek i one dalekie były od dawnej swej świetności.

Dla całego okresu przedrozbiorowego wymowny jest fakt - świadczący o słabości Bydgoszczy - że Bydgoszcz nie zdołała dokonać wykupu wójtostwa. Proces wykupu obejmował z reguły tylko miasta większe i bogatsze, które nie tylko mogły to sfinansować, ale i zapewnić sobie większą niezależność od królewskich urzędników (przede wszystkim kasztelanów i starostów). Potwierdza to tezę, że przy docenianiu znacznej roli miasta jako pośrednika w handlu północnych Kujaw i Wielkopolski z Gdańskiem czy Toruniem i liczącego się ośrodka wymiany, nie należy przeceniać jego pozycji, osłabionej sąsiedztwem dużego emporium handlowo-rzemieślniczego (Toruń) czy rolą wpływowych starostów (Historia Bydgoszczy t. 1, Warszawa-Poznań 1991).

W 80-punktowej tabeli na podstronie 2 konfrontujemy sytuację Bydgoszczy okresu przedrozbiorowego z sytuacją jej potężnego sąsiada po drugiej stronie granicy – Torunia.

Wspólna jednostka terytorialna łączy Bydgoszcz z Toruniem dopiero od okresu zaborów, tj. najkorzystniejszego dla Bydgoszczy i przełomowego okresu w całej jej historii. Wcześniej, w czasach staropolskich Bydgoszcz - jako siedziba starostwa (odpowiednika dzisiejszego powiatu) i podlegająca starostom królewskim - leżała w województwie inowrocławskim na Kujawach; Toruń (podobnie jak Gdańsk) leżał w Prusach Królewskich, był miastem wyjątkowo autonomicznym i samorządnym (patrz niżej w tabeli: pkt. 5 "Ustrój i samorządność") o licznych uprawnieniach królewskich, co pozwoliło mu na utrzymanie wyjątkowego statusu i niezależności i wraz ze swoim terytorium (ok. 359 km2) był jednostką wydzieloną z województwa chełmińskiego, nie wchodzącą w skład żadnego starostwa i nie podlegającą starostom królewskim.

W przeddzień I rozbioru Polski i włączenia Bydgoszczy do zaboru pruskiego (1772 r.) miasto to liczyło ledwie ok. 900 mieszkańców. Tak mała ich liczba i przez to niewielka siła robocza Bydgoszczy i jej okolic była utrudnieniem dla rozpoczętej przez władze pruskie wiosną roku następnego budowy Kanału Bydgoskiego (podobną liczbą mieszkańców – 700 – dysponowało też Nakło na zachodnim krańcu budowanego wtedy kanału), co zmusiło do sprowadzenia z różnych regionów Królestwa Prus, m.in. z Saksonii, Turyngii i Czech, łącznie ok. 6 - 10 tys. najemnych robotników.

 

Uratował nas zabór pruski (niemiecki) i Księstwo Warszawskie

I rozbiór Rzeczypospolitej był dla Bydgoszczy etapem przełomowym w jej historii i w konsekwencji niezwykle korzystnym, budującym jej rangę i wizerunek trwający do dziś. Po włączeniu Bydgoszczy do zaboru pruskiego nastał najlepszy w historii tego miasta czas, kształtujący i warunkujący w rezultacie dzisiejszą pozycję Bydgoszczy. Wtedy bowiem niewielka Bydgoszcz wykorzystała swoje "pięć minut" w historii i w sprzyjających okolicznościach skutecznie działając poprzez swoje elity polityczne potrafiła przekonać i udowodnić, że znacznie mniejsza i słabsza, ale bardzo ambitna jest w stanie zdominować wielokrotnie potężniejszy i 10-krotnie ludniejszy Toruń.
 
Okres po I rozbiorze Polski (1772 r.) trwający dla Bydgoszczy 148 lat (od 1772 do 1920 r. - ze szczególnie ważnym okresem Księstwa Warszawskiego 1807-1815), przyniósł temu miastu wielki, niespotykany dotąd w jego historii rozwój. Już w pierwszych latach po włączeniu do państwa pruskiego (niemieckiego) Bydgoszcz ze względów politycznych była planowo intensywnie rozwijana przez władze pruskie, co w konsekwencji doprowadziło do ukształtowania jej dzisiejszego oblicza i pozycji - a co najważniejsze pozwoliło na odebranie Toruniowi jego odwiecznej silnej pozycji demograficznej, ekonomicznej, kulturotwóczej i politycznej.
W wyniku I rozbioru Polski w 1772 r. Bydgoszcz trafiła do zaboru pruskiego. Wobec sprzeciwu partnerów rozbiorowych, zwłaszcza Rosji, nie trafił do niego ani Toruń, ani Gdańsk - na czym najbardziej zależało królowi pruskiemu. Były to bowiem dwa najsilniejsze gospodarczo miasta ówczesnej Rzeczypospolitej, których aneksję król próbował wywołać już w 1770 r. wkraczając wojskiem do Prus Królewskich i roztaczając blokadę gospodarczą wokół Torunia w postaci tzw. kordonu sanitarnego wprowadzonego pod pretekstem zabezpieczenia się przez panującą rzekomo na Podolu zarazą.
Objęcie I zaborem pruskim nie tylko Prus Królewskich, ale także północnej części Wielkopolski (Okręg Nadnotecki), miało być rekompensatą za pozostawienie dwóch wielkich miast pruskich w składzie Rzeczypospolitej - Kowalski Mariusz: Księstwa Rzeczypospolitej. Państwo magnackie jako region polityczny, Warszawa 2013.
 
Po 1772 r. pruska (niemiecka) już, chociaż nadal słaba i niewielka (1 tys. mieszkańców) Bydgoszcz została pierwszy raz w swojej historii awansowana na siedzibę większej jednostki administracyjnej - nowego Okręgu Nadnoteckiego. Była to okoliczność znacząca dla tego małego miasta, bowiem wpłynęła na dalsze podobne decyzje (kontynuacją tego był departament bydgoski w czasie Księstwa Warszawskiego, o czym dalej), wspomagana decyzjami zmierzającymi do rozwoju gospodarczego Bydgoszczy: władze pruskie chcąc stworzyć przeciwwagę dla pozostałych przy Polsce Gdańska i Torunia, forsowały rozwój gospodarczy Bydgoszczy. Obok budowy Kanału Bydgoskiego, który miał związać gospodarczo z Prusami oderwane od Polski terytorium, tworzono przedsiębiorstwa państwowe, jak i popierano zakładanie prywatnych - Historia Bydgoszczy, t. 1, Warszawa-Poznań 1991. Zabiegi te okazały się skuteczne, bo już 35 lat później (w 1807 r.) rozwinięta Bydgoszcz powiększyła liczbę ludności 4-krotnie (liczyła ok. 4 tys. mieszkańców) i tym samym stała się tylko prawie 2 razy mniejsza od włączonego w międzyczasie (1793 r.) do Królestwa Prus, zdegradowanego przez te lata i tracącego ludność Torunia, liczącego teraz tylko ok. 7 tys. mieszkańców (przy ok. 10 tys. 35 lat wcześniej).
 
Poza tym Bydgoszcz umiejętnie i skutecznie potrafiła wpływać i zabiegać o swój interes, czego najbardziej wyrazistym i mającym kluczowe znaczenie dla przyszłości były zabiegi  w 1806-1807 r. o siedzibę departamentu: licząca wtedy tylko ok. 4 tys. mieszkańców Bydgoszcz stała się ostatecznie w końcu 1807 r. stolicą tej jednostki administracyjnej i dzięki lobbystycznym działaniom politycznych elit z Antonim Gliszczyńskim (1766-1835) na czele (późniejszym prefektem departamentu) doprowadzono do kuriozalnej sytuacji: likwidacji departamentu w Toruniu i włączenia dwa razy większego od Bydgoszczy Torunia do departamentu bydgoskiego. Kuriozum było spotęgowane faktem, że odtąd departament bydgoski po raz pierwszy i sztucznie połączył ze sobą odmiennie historycznie, kulturowo i geograficznie regiony (Kujawy, Krajnę i Ziemię Chełmińską), nigdy dotąd nie połączone jednym obszarem administracyjnym. W konsekwencji tych działań bydgoskich zdegradowany a większy od Bydgoszczy Toruń nie odzyskał już do końca okresu zaborów wyższej rangi administracyjnej, a co się z tym wiąże większego znaczenia gospodarczego i politycznego.
Tym samym udowodniła Bydgoszcz, że w tym względzie znaczenia nie ma wielkość miasta i jego ranga, ale wysokie ambicje, siła perswazji, skuteczne zabiegi i lobbing. Ustanowienie w niewielkiej Bydgoszczy stolicy departamentu obejmującego niemal dwukrotnie większy Toruń było znaczącym sukcesem i przypieczętowało na przyszłość - trwającą do dziś - budowanie swojej pozycji kosztem Torunia, gdyż w dobie Księstwa Warszawskiego obok roli ośrodka administracyjnego, starano się rozwijać również jego [Bydgoszczy] funkcje produkcyjno-handlowe (Historia Bydgoszczy t. 1, Warszawa-Poznań 1991).
Powołanie departamentu bydgoskiego spowodowało w konsekwencji szereg nowych przedsięwzięć, dzięki którym niewielka Bydgoszcz stała się ważnym ośrodkiem na mapie kraju, wypierając dwukrotnie większy Toruń. Jednym z wielu przykładów miastotwórczego wpływu, jaki miała siedziba administracji państwowej, jest powstanie w Bydgoszczy pierwszej w tym mieście drukarni i pierwszego czasopisma, co miało miejsce w 1808 r. (zobacz: Drukarstwo w Bydgoszczy). W tym przypadku to wola stworzenia organu reprezentującego władze, a nie uwarunkowania i procesy kulturowe zdeterminowały twórcę (nota bene tego samego Gliszczyńskiego) pierwszej bydgoskiej gazety (i jednoczesnego likwidatora w 1809 r. ukazującej się już od 1760 r. Thorner Zeitung (Gazety Toruńskiej); wydawanie gazety w Toruniu podjęto ponownie w 1816 r., tj. po likwidacji Księstwa Warszawskiego); tymczasem w Toruniu sytuacja była wręcz przeciwna - pierwsza drukarnia powstała w 1568 r. w związku z rozwojem toruńskiego ośrodka kulturalnego i naukowego (a nie w wyniku decyzji politycznych), a pierwsze czasopismo już w 1586 r.
 

Już w 1773 r. rozpoczęto wspomnianą wyżej budowę Kanału Bydgoskiego łączącego Wisłę poprzez Brdę z Odrą poprzez Noteć; w ten sposób powstała droga wodna, którą zaczęto dostarczać zboże i inne towary do Szczecina i dalej na zachód przy jednoczesnym odcięciu od spławu rzecznego kupców toruńskich i gdańskich, celowo podcinając tym samym gospodarkę Gdańska i Torunia (więcej o tym: Polityczna rola Kanału Bydgoskiego). W ciągu całego XIX w. i w pocz. XX w. kanał był ważnym - choć nie najważniejszym - determinantem progresji Bydgoszczy. Wbrew pojawiającym się gdzieniegdzie opiniom kanał nie był głównym czynnikiem, dzięki któremu Bydgoszcz zawdzięczała rozwój (tak jak nie był znaczącym stymulatorem rozwoju dla Nakła, które leżąc niedaleko, również na Kanałem, nie osiągnęło takiego poziomu rozwoju jak Bydgoszcz). Był jednym z czynników, ale nie jedynym, bo ważniejsze były te pobudki polityczne i zamiar stworzenia z małej i biednej Bydgoszczy ośrodka administracji państwowej oraz ośrodka gospodarczego wobec pozostałych przy Polsce po 1772 r. Gdańska i Toruniao czym mówi cytowany wyżej fragment z Historii Bydgoszczy, 1991. Kanał  powstał przede wszystkim dla celów propagandowo-politycznych - jak pisze Marek Badtke - polityczne, ideologiczne znaczenie kanału było ważniejsze niż transportowe, nie mniej ważne jak ekonomiczne. Kanał powstał nie tylko aby skrócić drogę wodną na zachód, ale aby odciąć od handlu i podciąć ekonomiczne podstawy Gdańska i Torunia (do tego nakładając ogromne cła na Wiśle między Toruniem a Gdańskiem w kilku komorach celnych).

Ponadto protekcjonistyczna polityka władz pruskich, zwłaszcza w okresie między I a II rozbiorem (1772-1793) ogromnymi funduszami popierała rozwój Bydgoszczy poprzez udzielanie kredytów bezzwrotnych w wys. połowy kosztów budowy nowego domu, poprzez osadnictwo rzemieślników, kolonistów i przyznawanie ulg podatkowych, zwolnień z podatków, pokrycia kosztów przeniesienia się do Bydgoszczy rzemieślników, fabrykantów i robotników ich fabryk; udzielając subsydium w wysokości 200 tys. talarów król umożliwił budowę 99 nowych 2-piętrowych domów, remont zdewastowanych oraz urządzenie gospód; tworzono przedsiębiorstwa państwowe, popierano zakładanie prywatnych, rozbudowano młyny w spichrzach zbożowych, król zezwolił na organizowanie 4 razy w roku ponadregionalnych jarmarków, zarządził wybrukowanie ulic i budowę mostów dla połączenia Starego Miasta z przedmieściami.
Drugim z ww. czynników rozwojowych - administracyjno-urzędniczym - dla tego małego i słabego wtedy miasta było również powierzenie mu funkcji administracyjnych i ulokowanie w 1775 r. siedziby większej jednostki administracyjnej – obwodu nadnoteckiego, w 1807 r. departamentu bydgoskiego (o czym była mowa wyżej), a po 1815 r. rejencji bydgoskiej; wpłynęło to na nagłe wykreowanie terytorialnego znaczenia niewielkiej Bydgoszczy (którego w takim stopniu nigdy w historii nie miała), na jej rozwój i spowodowało napływ licznej niemieckiej kadry urzędniczej, podobnie jak ulokowanie tu pruskiego garnizonu wojskowego wywarło duży i wielostronny wpływ na Bydgoszcz. W konsekwencji na przełomie XIX i XX w. Bydgoszcz należała do najbardziej zgermanizowanych miast na niemieckich kresach wschodnich.

Wspomniane wyżej kluczowe znaczenie pomyślnych zabiegów politycznych elit bydgoskich o likwidację Deputacji Administracyjnej w Toruniu w 1807 r. i włączenie 2 razy większego od Bydgoszczy Torunia do departamentu bydgoskiego polegało na zdolności Gliszczyńskiego i elit bydgoskich nie tylko do przekonania władzy państwowej o rzekomej wyższości miasta mniejszego (Bydgoszczy) nad miastem dwukrotnie większym (Toruniem) jako siedziby władz administracji wyższego rzędu, ale przede wszystkim na przewidzeniu, że taka decyzja będzie mieć trwałe i kolosalnie pozytywne skutki dla przyszłości Bydgoszczy i utrwali jej rangę i pozycję dominującą nad Toruniem, przy jednoczesnych zabiegach o umniejszanie tej rangi wobec Torunia, jak np. wspomniana wyżej likwidacja w 1809 r. ukazującej się od 1760 r. w Toruniu Gazety Toruńskiej (prefekt Gliszczyński uznał, że na terenie departamentu nie ma miejsca na dwie gazety ogólnoinformacyjne, zaś jego zdaniem gazeta taka winna ukazywać sie w będącej siedzibą władz Bydgoszczy, gdyż „z posady swojej bliższa jest wiadomościom zagranicznym niż Toruń” - Jeleniewski M. K.: Antoni Gliszczyński i jego prekursorska polska prasa w Bydgoszczy w dobie zaborów, Bydgoszcz 2012).
Pozytywne i miastotwórcze skutki uczynienia z małej Bydgoszczy siedziby władz administracji państwowej sięgają praktycznie dnia dzisiejszego. W systemie władzy centralnej w Księstwie Warszawskim stworzenie dwukrotnie mniejszej od Torunia Bydgoszczy miastem departamentowym było ogromnym czynnikiem miastotwórczym, było przyczyną i powodowało w kolejności umiejscawianie tu, a nie w 2-krotnie większym Toruniu następnych przedsięwzięć (siedziby organów administracyjnych, policyjnych, sądowych, skarbowych, szkolnych, wojskowych, prasowych, wspomaganie przedsiębiorczości) i dawało korzyści jako miastu centralnemu (skoro jesteśmy miastem centralnym to musimy założyć tu czasopismo, a jednocześnie zlikwidować to, istniejące w dwukrotnie większym Toruniu itp.). Bydgoszcz po raz pierwszy w czasach nowożytnych stała się ważnym ośrodkiem polityczno-administracyjnym, co spowodowało zarówno ożywienie stosunków społeczno-gospodarczych, jak i rozwój życia umysłowego - Kallas Marian: "W czasach Księstwa Warszawskiego 1806-1815" [w:] Historia Bydgoszczy tom I, 1991.
Z tego czerpały znowu później władze pruskie, kontynuując po 1815  r. stołeczność Bydgoszczy jako siedziby rejencji, a tym samym jej rozwój na podobnych zasadach. Trend ten został przerwany dopiero w odrodzonej po rozbiorach Rzeczypospoltej, bo w tych polskich czasach władze państwowe nie doceniły już Bydgoszczy i nie zdecydowały o umiejscowieniu tu siedziby województwa, włączając Bydgoszcz do województwa poznańskiego (w 1938 r. po zmianie granic do województwa pomorskiego), a czyniąc z Torunia stolicę województwa pomorskiego. Później korzystnymi dla Bydgoszczy okazały się znowu czasy zniewolenia Polski i rządów komunistycznych po II wojnie światowej - o czym dalej.
 
Wracając jednak to czasów pruskich (niemieckich) po 1815 r. i konsekwencji kontynuowania roli Bydgoszczy jako ośrodka centralnego kosztem Torunia, trzeba podkreślić, że druga poł. XIX w. to okres szczególnie intensywnej rozbudowy Bydgoszczy. Przypadł on szczęśliwie na czas rewolucji przemysłowej i powstania dróg żelaznych. Jako miasto, które doprowadziło do degradacji Torunia i odebrania mu silnej pozycji, stała się Bydgoszcz miastem centralnym i uprzywilejowanym nowego regionu administracyjnego; przede wszystkim rozbudowywano więc je
 nadal jako państwowe centrum administracyjne, jako węzeł komunikacyjny (kolej), ośrodek przemysłowy, handlowy. Wszystko to było kontynuacją i konsekwencją zaczynu, jaki miał miejsce zaraz po włączeniu Bydgoszczy do państwa pruskiego w 1772 r. i przede wszystkim do Księstwa Warszawskiego w 1807 r. jako stolicy departamentu. W konsekwencji Bydgoszcz przejęła dotychczasowe funkcje niedalekiego Torunia, który tymczasem zdegradowany i ograniczany rozwojowo stał się miastem prowincjonalnym. Już w 1850 r. Bydgoszcz osiągnęła ok. 10 tys. mieszkańców, dorównując i wkrótce przewyższając ludnościowo Toruń pogrążony od ośmiu dekad w ograniczeniach rangi administracyjnej, ograniczeniach gospodarczych i fortecznych.
Na przełomie XIX i XX stulecia Bydgoszcz, silnie rozwijana wg strategii i polityki pruskiej, była już dużym i nowoczesnym miastem. Spełniły się życzenia cesarza Wilhelma II, wyrażone publicznie podczas wizyty w Bydgoszczy w grudniu 1904 r., aby Bydgoszcz stała się ośrodkiem niemieckiej pracy, niemieckiego ducha i niemieckiego stylu życia. Już w 1901 r. prezydent Bydgoszczy Alfred Knobloh określił to miasto jako strażnicę niemieckiego ducha.
 
Zabór pruski - szczęśliwe doprowadzenie do utworzenia z małej Bydgoszczy ośrodka administracji państwowej z podporządkowanym 2-krotnie większym Toruniem w czasie Księstwa Warszawskiego, a w konsekwencji ośrodka przemysłowego i komunikacyjnego - okazał się zatem dla Bydgoszczy najważniejszym i najkorzystniejszym okresem w całej jej historii. Dzięki temu po 149 latach rozbiorów - u progu II Rzeczypospolitej liczba ludności Bydgoszczy wzrosła 100-krotnie: z 900 do 90 000 mieszkańców. W ten sposób z małej mieściny wyrosła Bydgoszcz na najpotężniejszy po Gdańsku i Elblągu ośrodek przemysłowy w regionie Prus Zachodnich i Poznańskiego oraz jeden z największych węzłów transportu wodnego, drogowego i kolejowego na Pomorzu, przejmując dotychczasowe funkcje Torunia Ryszard Sudziński: U źródeł konfliktu między Bydgoszczą a Toruniem, Bydgoszcz 1994.
Bydgoszcz okazała się więc miastem zaradnym, potrafiącym przekonać, że mniejsze i słabsze miasto może zdominować inne, znacznie potężniejsze.
W taki to sposób Bydgoszcz stała się większa od Torunia ludnościowo oraz zyskała większe od niego znaczenie jako siedziba władz administracji oraz ośrodek gospodarczy.
 
 

Rzeczpospolita stawia na Toruń

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości po okresie zaborów władza odrodzonej Rzeczypospolitej odbiera Bydgoszczy funkcję administracyjną, jaką miasto to uzyskało od niemieckiego zaborcy. Silnie zgermanizowana Bydgoszcz - niedawno strażnica niemieckiego ducha - w roli miasta powiatowego włączona zostaje teraz do województwa poznańskiego (którego północną granicę stanowi dawna granica niemieckiego Księstwa Poznańskiego). Toruń natomiast obrano stolicą województwa pomorskiego, obejmującego znaczną część przedrozbiorowych polskich Prus Królewskich. Oba miasta znalazły się - jak dawniej - w obrębie różnych jednostek terytorialnych - a co najważniejsze: naturalnych sobie regionów (Kujawsko-Wielkopolskiego w przypadku Bydgoszczy i Pomorza w przypadku Torunia).
W ocenie wielu bydgoszczan nastał czas niesprawiedliwości, bo oto teraz duże miasto (Bydgoszcz), które swój potencjał osiągnęło wyżej wymienionymi okolicznościami w 148 lat trwających czasach niewoli (Księstwa Warszawskiego i zaboru niemieckiego), zostało umiejscowione w szeregu miast niewojewódzkich, a więc niższej rangi, podczas gdy odrodzone polskie władze państwowe przyznały wyższy - wojewódzki status Toruniowi, nawiązując tym do jego przedrozbiorowej, 560-letniej silnej pozycji, szerokiego w skali państwa znaczenia i zdecydowanie silniejszej polskości w czasach zaborów (o czym dalej).
W kontekście liczby ludności sytuacja teraz była analogiczna jak w przypadku okresu siedziby departamentu bydgoskiego (1807-1815), jednak pozycja miast uległa odwróceniu: wtedy - w wyniku zabiegów elit bydgoskich - dwukrotnie większy Toruń stracił na rzecz Bydgoszczy swój status, teraz - w wyniku decyzji władz polskich - dwukrotnie mniejszy Toruń odzyskał, przynajmniej w zakresie administracyjnym, politycznym i kulturalnym - część swojego zdegradowanego przedrozbiorowego znaczenia. Po powrocie do Macierzy w 1920 r. Toruń zaczął odzyskiwać utraconą pozycję. Usytuowanie w nim siedziby władz wojewódzkich stało się głównym czynnikiem miastotwórczym w okresie II Rzeczypospolitej - Ryszard Sudziński: „Uwarunkowania i czynniki rozwoju Torunia po II wojnie światowej”, Toruń 1995. W przeciągu kilkunastu lat Toruń z przeciętnego pruskiego ośrodka stał się znowu jednym z ważniejszych miast polskich, plasując się w wielu dziedzinach w ścisłej czołówce krajowej - Ryszard Sudziński: „U źródeł konfliktu między Bydgoszczą a Toruniem”, Bydgoszcz 1994.
W okresie międzywojennym Toruń należał do najszybciej rozwijających się polskich miast (liczba jego ludności w latach 1920-1939 wzrosła ponad 2-krotnie - ok. 115%). Malała różnica liczby ludności między Toruniem a Bydgoszczą ze stosunku 1 : 2,39 w 1921 r. do stosunku 1 : 1,76 w 1939 r.
 
Honorując Toruń siedzibą województwa pomorskiego w 1920 r. znaczenie miało nie tylko stworzenie ze zgermanizowanego Gdańska wolnego miasta, ale też nawiązanie do znaczenia Torunia jako jednego z najważniejszych politycznie, gospodarczo i kulturalnie miast Polski przedrozbiorowej, a także przedrozbiorowej propolskiej postawy Torunia (szerzej w tabeli na podstronie 2 pkt. 67 "Życie narodowe polskie w czasie zaboru"). Nie bez przyczyny znana Torunia wierność królom polskim na przykład nie pozwoliła władzom tego miasta na złamanie przysięgi wierności i ogłoszenie się wolnym miastem hanzeatyckim, jak sugerowały Toruniowi władze Rosji w okolicznościach I rozbioru Polski, albo nie pozwoliła na złamianie hołdu wierności królowi polskiemu i zrealizowanie rozkazu nowego władcy pruskiego otwarcia bram miejskich jego wojskom w wyniku II rozbioru Polski. - Naprawdę, że nie mogę myśleć o mieście Toruniu bez łez w oczach. To miasto jest zawsze jednym z najwierniejszych, a jednak zawsze jednym z najnieszczęśliwszych - ubolewał nad sytuacją królewskiego Torunia Stanisław August Poniatowski w rozmowie z hr. Antonim Dzieduszyckim (1757-1817).
Przede wszystkim jednak osiągnięty w Toruniu, zwłaszcza od połowwy XIX w. i trwający do końca zaborów najsilniejszy na Pomorzu ośrodek polskiego życia patriotycznego, kulturalnego i intelektualnego, mający oparcie w zasłużonym w osiągnięciach badawczych, wydawniczych i skupiającym intelektualne elity polskie Towarzystwie Naukowym w Toruniu (zał. 1875 r.) i prawie 40 innych organizacjach i instytucjach polskich w tym mieście, był ważkim argumentem za umiejscowieniem w Toruniu siedziby władz nowego polskiego województwa pomorskiego.
 
Bydgoszcz jednak nie poddaje się już od lat 20. XX w. Co jakiś czas w tym okresie pojawiał się w prasie bydgoskiej inspirowany przez władze miejskie z Leonem Barciszewskim (1883-1939) prezydentem Bydgoszczy, temat przeniesienia siedziby województwa z Torunia. Argumentem za tą sprawą był przede wszystkim wyższy niż w Toruniu potencjał gospodarczy Bydgoszczy wytworzony jeszcze w czasach pruskich oraz dwukrotnie wyższa liczba ludności. Chociaż jak wiemy ani wyższy potencjał gospodarczy Torunia ani wyższa jego liczba ludności nie stanowiły z kolei argumentu w 1807 r. w czasie skutecznej walki o włączenie Torunia do departamentu ze stolicą w dwukrotnie mniejszej Bydgoszczy. 
Odpowiedzią na bydgoskie roszczenia były teksty w prasie toruńskiej. Demagogią jednak wyróżniał się „Dziennik Bydgoski”, którego ataki odczuł m.in. wojewoda St. Wachowiak. Prasa toruńska reprezentowała pewien umiar, rzec by można – dostojeństwo wojewódzkie (…) Analizując codzienną prasę bydgoską można odnieść wrażenie, że poddała się ona swoistej histerii lokalnego patriotyzmu. Uderzał demagogiczny ton wielu tekstów – Zbigniew Biegański: "Dzieje rywalizacji bydgosko-toruńskiej o lokalizację siedziby władz wojewódzkich w okresie międzywojennym", Bydgoszcz 1996.
Homeryckie boje o prymat z Toruniem wzmogły się gwałtownie w okresie przygotowań do ustawy sejmowej z 1938 r. o rozszerzeniu granic województwa i nadaniu konkurentowi [Toruniowi - red.] przydomku stolicy Wielkiego Pomorza, nabytego kosztem budowy z własnej kiesy gmachu sądu apelacyjnego" - inż. Ignacy Tłoczek: "Wielka sceneria niepospolitych spraw", Toruń 1980.
Ostatecznie jednak tym razem nie udało się bygoszczanom ponownie podporządkować sobie Torunia i roztoczyć nad nim dominacji. Okres międzywojenny oraz 41-dniowy okres w lutym/marcu 1945 r. to czas, kiedy w ostatnich 160 latach Bydgoszcz nie górowała nad Toruniem.